zaparkowany samochód
fot. www.pixabay.com

Samochód może stać nieużywany przez kilka dni czy nawet tygodni i zwykle nic złego się nie wydarzy. Problemy zaczynają się częściej wtedy, gdy postój się przedłuża, auto ma słaby akumulator, stoi na zewnątrz albo wcześniej było używane głównie na krótkich odcinkach. Warto wiedzieć, co dzieje się z pojazdem podczas długiego postoju i jak przygotować go tak, aby późniejsze uruchomienie nie skończyło się niespodzianką.

Jak długo samochód może stać bez odpalania?

W sprawnym aucie kilkanaście dni postoju zazwyczaj nie jest problemem. Dwa lub trzy tygodnie również często mijają bez konsekwencji, ale dużo zależy od stanu akumulatora, temperatury otoczenia i poboru prądu na postoju.

Znacznie większe ryzyko pojawia się przy postoju trwającym kilka tygodni lub miesięcy. W takim czasie mogą wystąpić problemy z rozruchem, spadek ciśnienia w oponach, korozja tarcz hamulcowych, przywieranie klocków, starzenie paliwa czy odkształcenia opon.

Nie istnieje jedna granica, po której każdy samochód nagle zaczyna mieć problemy. Nowe auto z dobrym akumulatorem może wytrzymać dłużej niż kilkunastoletni samochód z baterią pod koniec jej życia.

Akumulator zwykle poddaje się jako pierwszy

Nawet po wyłączeniu silnika samochód pobiera niewielką ilość energii. Zasilane są między innymi alarm, centralny zamek, moduły sterujące, pamięć ustawień i system bezkluczykowy.

Jeśli akumulator jest nowy i w pełni naładowany, taki pobór nie stanowi dużego problemu przez kilka dni. Przy starszej baterii, niskiej temperaturze i częstych wcześniejszych krótkich trasach zapas energii może być jednak niewielki.

Po kilku tygodniach postoju może się okazać, że rozrusznik obraca silnik bardzo wolno albo wcale. Nie zawsze oznacza to uszkodzenie instalacji. Często przyczyną jest zwykłe rozładowanie akumulatora.

Zimą samochód może odmówić posłuszeństwa szybciej

Niska temperatura obniża zdolność akumulatora do oddawania energii, a jednocześnie utrudnia rozruch silnika. Olej staje się gęstszy, rozrusznik ma większe opory, a jednostka napędowa potrzebuje więcej energii do uruchomienia, dlatego samochód, który latem po trzech tygodniach postoju odpali bez problemu, zimą może mieć kłopot już po znacznie krótszym czasie. Szczególnie dotyczy to aut z kilkuletnim akumulatorem.

Przed dłuższym zimowym postojem warto sprawdzić napięcie i stan baterii. Jeśli samochód będzie stał w garażu z dostępem do prądu, praktycznym rozwiązaniem może być ładowarka podtrzymująca przeznaczona do długotrwałego podłączenia.

Czy wystarczy odpalać samochód raz w tygodniu?

Samo uruchomienie silnika na kilka minut nie jest dobrym sposobem na dbanie o auto. Krótkie działanie na biegu jałowym może nie uzupełnić energii zużytej podczas rozruchu.

Dodatkowo silnik, układ wydechowy i olej nie osiągają wtedy pełnej temperatury roboczej. W układzie wydechowym może pozostawać wilgoć, a krótka praca wcale nie musi być korzystniejsza niż pozostawienie auta w spokoju.

Jeżeli samochód ma być okresowo uruchamiany, lepiej odbyć nim normalną jazdę trwającą kilkadziesiąt minut, o ile warunki i stan pojazdu na to pozwalają. Wtedy doładuje się akumulator, rozgrzeją się podzespoły, a hamulce i opony zostaną wprawione w ruch.

Opony również nie lubią długiego postoju

Samochód przez cały czas naciska na te same fragmenty opon. Przy długotrwałym postoju, szczególnie przy niskim ciśnieniu, może dojść do czasowego odkształcenia bieżnika.

Po ruszeniu kierowca może wtedy odczuwać drgania podobne do problemu z wyważeniem kół. Niewielkie odkształcenia często znikają po rozgrzaniu opony podczas jazdy, ale wielomiesięczny postój może być bardziej problematyczny.

Przed odstawieniem samochodu na dłużej warto ustawić prawidłowe ciśnienie zgodne z zaleceniami producenta. Nie należy jednak przesadnie pompować opon ponad wartości przewidziane dla danego pojazdu.

Hamulce mogą pokryć się rdzą

Lekki nalot na tarczach hamulcowych po deszczu lub kilku dniach postoju jest czymś normalnym. Zwykle znika po kilku pierwszych hamowaniach.

Po kilku tygodniach lub miesiącach korozja może być jednak większa. Jeśli samochód stoi w wilgotnym miejscu, tarcze mogą rdzewieć szybciej, a klocki w skrajnych przypadkach mogą przywrzeć do ich powierzchni.

Po długim postoju trzeba więc ruszać ostrożnie i sprawdzić działanie hamulców przy małej prędkości. Mocne drgania, zgrzytanie, ściąganie auta albo bardzo słabe hamowanie wymagają kontroli.

Hamulec postojowy nie zawsze powinien być zaciągnięty na wiele miesięcy

Przy codziennym parkowaniu używanie hamulca postojowego jest prawidłową praktyką. Sytuacja wygląda nieco inaczej, gdy samochód ma pozostawać nieruchomy przez wiele tygodni lub miesięcy.

W starszych konstrukcjach długotrwale zaciągnięty hamulec może sprzyjać zapieczeniu mechanizmu, szczególnie przy dużej wilgotności. Nie oznacza to jednak, że należy po prostu zostawić samochód bez zabezpieczenia.

Na prywatnym, równym i odpowiednio zabezpieczonym miejscu można stosować rozwiązanie zgodne z instrukcją producenta, na przykład pozostawić odpowiedni bieg lub pozycję P i zastosować kliny pod koła. W nowoczesnych autach z elektrycznym hamulcem postojowym zasady mogą się różnić, dlatego warto sprawdzić instrukcję konkretnego modelu.

Co dzieje się z paliwem podczas postoju?

Benzyna i olej napędowy nie zachowują swoich właściwości bez końca. Przy kilkutygodniowym postoju zwykle nie ma powodów do niepokoju, ale po wielu miesiącach paliwo może zacząć się starzeć.

W benzynie z czasem mogą zmieniać się właściwości lotne i odporność na spalanie, a paliwa z zawartością etanolu są również wrażliwe na wilgoć. W przypadku oleju napędowego przy długim przechowywaniu problemem może być między innymi zanieczyszczenie i rozwój mikroorganizmów w obecności wody.

Jeżeli samochód ma stać bardzo długo, nie warto zostawiać go z minimalną ilością paliwa. Większa ilość ogranicza przestrzeń powietrzną w zbiorniku, choć konkretne zalecenia zależą od konstrukcji auta i czasu postoju.

Czy paliwo może się zepsuć po miesiącu?

Miesiąc postoju zazwyczaj nie powoduje istotnych problemów z paliwem w sprawnym samochodzie. Znacznie większe znaczenie mają okresy liczone w wielu miesiącach.

Po długim magazynowaniu auto może gorzej odpalać, pracować nierówno albo mieć problemy z układem paliwowym. Nie należy jednak automatycznie zakładać, że każde stare paliwo trzeba natychmiast spuszczać.

Jeśli samochód stał pół roku lub dłużej, warto uwzględnić wiek paliwa podczas przygotowania auta do ponownego użytkowania. W przypadku bardzo długiego postoju najlepiej skonsultować dalsze postępowanie z warsztatem.

Olej silnikowy nie zużywa się wyłącznie podczas jazdy

Przebieg jest ważny, ale producenci określają również czasowe interwały wymiany oleju. Samochód, który przez rok przejechał tylko kilka tysięcy kilometrów, niekoniecznie powinien jeździć przez kilka kolejnych lat na tym samym oleju.

W oleju zachodzą procesy starzenia, a w przypadku częstych krótkich tras może gromadzić się wilgoć i paliwo. Dlatego przy samochodzie używanym sporadycznie należy przestrzegać także terminów czasowych podanych przez producenta.

Jeżeli auto stało przez kilka miesięcy, nie trzeba z tego powodu automatycznie wymieniać oleju przed pierwszym uruchomieniem. Warto jednak sprawdzić, kiedy była wykonana ostatnia wymiana i czy nie upłynął już zalecany okres.

Klimatyzacja również korzysta na regularnym użytkowaniu

Długotrwały postój oznacza, że sprężarka i cały układ klimatyzacji przez wiele tygodni nie pracują. Regularne uruchamianie klimatyzacji jest korzystne między innymi dla obiegu czynnika oraz smarowania elementów układu.

Jeżeli samochód jest normalnie używany, warto włączać klimatyzację również zimą, o ile warunki i konstrukcja układu na to pozwalają. System często pomaga wtedy dodatkowo osuszać powietrze i szybciej usuwać parę z szyb.

Po wielomiesięcznym postoju brak chłodzenia nie musi jednak wynikać wyłącznie z samego faktu nieużywania auta. Możliwa jest nieszczelność albo inna usterka wymagająca diagnostyki.

Samochód stojący pod chmurką starzeje się szybciej

Deszcz, śnieg, promieniowanie słoneczne, wilgoć, ptasie odchody i zabrudzenia nie są obojętne dla karoserii. Wielomiesięczny postój na zewnątrz może więc przynieść więcej problemów niż taki sam czas spędzony w suchym, przewiewnym garażu.

Pod autem może również gromadzić się wilgoć, szczególnie jeśli samochód stoi na trawie lub ziemi. To niekorzystne dla elementów podwozia i układu wydechowego.

Jeżeli auto musi pozostać na zewnątrz, najlepiej ustawić je na utwardzonym podłożu. Pokrowiec może być przydatny, ale powinien być przeznaczony do samochodów i umożliwiać odprowadzanie wilgoci. Nieprzewiewna plandeka może wyrządzić więcej szkody niż pożytku.

Wilgoć może pojawić się również we wnętrzu

Przed długim postojem samochód powinien być suchy. Mokre dywaniki, śnieg wniesiony na butach albo pozostawione wilgotne przedmioty zwiększają ryzyko zaparowania szyb, nieprzyjemnego zapachu i rozwoju pleśni.

Warto wyjąć z wnętrza jedzenie, napoje, mokre ubrania i inne rzeczy mogące zatrzymywać wilgoć. Samochodu nie powinno się jednak pozostawiać z uchylonymi szybami w niezabezpieczonym miejscu.

Jeżeli wnętrze ma już tendencję do zawilgocenia, długi postój może tylko uwidocznić problem. Wtedy przed odstawieniem warto sprawdzić uszczelki, odpływy i miejsca, przez które do kabiny może dostawać się woda.

Gryzonie mogą zainteresować się długo nieużywanym autem

Samochód stojący przez wiele tygodni w garażu, stodole albo w pobliżu pól może stać się schronieniem dla myszy i innych gryzoni. Zwierzęta potrafią dostać się do komory silnika, podszybia czy wnętrza.

Problemem są nie tylko pozostawione odchody. Gryzonie mogą przegryźć przewody elektryczne, wygłuszenia i elementy wykonane z tworzyw.

Po bardzo długim postoju warto więc zajrzeć pod maskę przed pierwszym uruchomieniem. Gniazdo, pogryzione przewody albo materiał znajdujący się przy paskach osprzętu wymaga usunięcia przed odpaleniem silnika.

Czy warto odłączać akumulator?

W starszym i prostszym samochodzie odłączenie akumulatora może ograniczyć jego rozładowanie. W nowoczesnych pojazdach nie zawsze jest to jednak najlepsze rozwiązanie.

Odłączenie zasilania może spowodować utratę ustawień, konieczność ponownej inicjalizacji szyb, radia lub innych systemów, a w niektórych modelach wymaga zachowania określonej procedury. Dlatego nie warto robić tego bez sprawdzenia instrukcji.

Lepszym rozwiązaniem przy długim postoju może być inteligentna ładowarka podtrzymująca, jeśli producent samochodu i akumulatora dopuszczają takie urządzenie.

Jak przygotować auto do postoju przez kilka miesięcy?

Najlepiej zacząć od dokładnego umycia samochodu i osuszenia go przed odstawieniem. Warto sprawdzić poziom płynów, ciśnienie w oponach oraz stan akumulatora.

Dobrze jest również zatankować odpowiednią ilość paliwa, opróżnić wnętrze z jedzenia i wilgotnych przedmiotów oraz wybrać możliwie suche miejsce postoju. Jeżeli auto stoi w garażu, pomieszczenie powinno być przewiewne.

W przypadku wyjątkowo długiego przechowywania warto zapoznać się z zaleceniami producenta konkretnego modelu. Niektóre samochody, zwłaszcza hybrydy i pojazdy elektryczne, wymagają dodatkowego podejścia do akumulatora trakcyjnego.

Samochody hybrydowe i elektryczne rządzą się nieco innymi zasadami

W aucie elektrycznym oprócz zwykłego akumulatora 12 V znajduje się duży akumulator trakcyjny. Długotrwałe przechowywanie z bardzo niskim albo stale stuprocentowym poziomem naładowania może nie być zalecane.

Producenci często podają konkretny zakres naładowania odpowiedni do dłuższego postoju. W zależności od modelu może być również zalecane pozostawienie auta podłączonego do ładowarki lub okresowa kontrola poziomu energii.

Także w hybrydach nie należy stosować przypadkowych zasad przeznaczonych dla zwykłego samochodu spalinowego. Instrukcja obsługi powinna być pierwszym źródłem informacji przy planowaniu kilkumiesięcznego postoju.

Jak uruchomić samochód po długim postoju?

Przed przekręceniem kluczyka lub naciśnięciem przycisku START warto obejrzeć samochód. Trzeba sprawdzić, czy pod autem nie ma świeżych wycieków, czy opony nie są wyraźnie niedopompowane i czy w komorze silnika nie pojawiły się ślady gryzoni.

Po uruchomieniu nie należy od razu mocno obciążać silnika. Wystarczy pozwolić mu przez chwilę ustabilizować pracę, a następnie rozpocząć spokojną jazdę i stopniowo doprowadzić podzespoły do temperatury roboczej.

Pierwsze hamowania powinny odbywać się przy niewielkiej prędkości. Trzeba zwrócić uwagę na drgania, hałas, komunikaty na desce rozdzielczej i sposób prowadzenia samochodu.

Po jakim czasie postoju warto szczególnie uważać?

Kilka dni nie stanowi problemu dla sprawnego auta, a dwa lub trzy tygodnie również zazwyczaj nie wymagają specjalnych przygotowań. Po około miesiącu coraz większego znaczenia nabiera stan akumulatora, szczególnie zimą.

Przy postoju trwającym kilka miesięcy warto już świadomie przygotować samochód. Trzeba zadbać o baterię, opony, hamulce, paliwo, wilgoć oraz miejsce przechowywania.

Po pół roku czy roku nieużywania dobrze potraktować pierwsze uruchomienie jak powrót samochodu do eksploatacji, a nie zwykły poranny rozruch. Dokładna kontrola auta przed jazdą jest wtedy znacznie rozsądniejsza niż założenie, że skoro samochód był sprawny przed odstawieniem, po wielu miesiącach jego stan na pewno się nie zmienił.

Źródło: www.carforfriend.pl