białe auto
fot. www.pixabay.com

Wybór koloru samochodu to nie tylko kwestia gustu czy mody. Barwa lakieru ma ogromny wpływ na to, jak często auto będzie wyglądało na zaniedbane i jak dużo pracy trzeba włożyć, aby prezentowało się schludnie. Dla wielu kierowców to właśnie widoczność zabrudzeń decyduje o ostatecznej decyzji przy zakupie auta. Sprawdź, na jakim kolorze auta najbardziej widać brud i dlaczego nie zawsze to, co wydaje się oczywiste, jest prawdą.

Czarny lakier – bezlitosny dla kurzu i zacieków

Czarny samochód uchodzi za elegancki i prestiżowy, ale jednocześnie jest najbardziej wymagający w codziennym użytkowaniu. To właśnie na czarnym lakierze brud widać najszybciej i najwyraźniej. Kurz, pył drogowy, osad z deszczu czy ślady po wyschniętej wodzie pojawiają się niemal natychmiast po myciu.

Ciemna powierzchnia tworzy silny kontrast nawet z jasnymi drobinami brudu. Dodatkowo czarny lakier bezlitośnie ujawnia mikrorysy, smugi po myjni oraz odciski palców. W praktyce oznacza to, że auto może wyglądać na brudne już kilka godzin po umyciu, szczególnie w mieście lub przy suchej pogodzie.

Granat i ciemny grafit – niewiele lepiej niż czerń

Granatowe i grafitowe samochody często wybierane są jako kompromis między czernią a jaśniejszymi kolorami. Niestety, pod względem widoczności zabrudzeń niewiele różnią się od klasycznej czerni. Kurz i jasny pył również są na nich bardzo dobrze widoczne, a po deszczu szybko pojawiają się zacieki.

W przypadku tych kolorów problemem jest także osad solny zimą, który tworzy jasne ślady na dolnych partiach karoserii. Choć ciemny grafit potrafi nieco lepiej maskować drobne niedoskonałości niż czerń, nadal wymaga częstego mycia, aby auto wyglądało na zadbane.

Biały samochód – paradoks widocznego brudu

Wielu kierowców uważa, że biały lakier jest najmniej praktyczny. W rzeczywistości sytuacja jest bardziej złożona. Na białym aucie doskonale widać błoto, sól drogową i ciemne plamy, zwłaszcza zimą i jesienią. Dolne partie drzwi oraz zderzaki potrafią wyglądać na bardzo zabrudzone już po krótkiej jeździe.

Z drugiej strony kurz i drobny pył są na białym lakierze znacznie mniej zauważalne niż na ciemnych kolorach. Latem biały samochód może przez dłuższy czas sprawiać wrażenie czystego, mimo że w rzeczywistości nie był myty od kilku dni. Wszystko zależy więc od rodzaju zabrudzeń i pory roku.

Srebrny i jasnoszary – mistrzowie maskowania

Jeśli celem jest jak najrzadsze mycie auta bez utraty dobrego wyglądu, srebrny i jasnoszary lakier to jedne z najlepszych wyborów. Te kolory doskonale „zlewają się” z kurzem, pyłem drogowym i drobnymi zabrudzeniami. Nawet po kilku dniach jazdy samochód nadal wygląda przyzwoicie.

Srebro skutecznie ukrywa także zacieki po deszczu oraz drobne rysy. To właśnie dlatego przez lata był to najczęściej wybierany kolor flotowy – praktyczny, neutralny i niewymagający ciągłej pielęgnacji. Brud oczywiście się pojawia, ale nie rzuca się w oczy tak jak na czerni czy granacie.

Beż, szampański i jasne złoto – niedoceniani sprzymierzeńcy kierowcy

Kolory takie jak beż, jasne złoto czy odcień szampański rzadko są wybierane, a szkoda. Pod względem widoczności zabrudzeń wypadają bardzo korzystnie. Ich ciepła tonacja skutecznie maskuje kurz, piasek i lekkie błoto. Nawet osad drogowy jest mniej kontrastowy niż na białym lakierze.

Takie barwy sprawdzają się szczególnie w codziennej eksploatacji poza miastem, gdzie auto często ma kontakt z pyłem i nieutwardzonymi drogami. Choć nie są tak popularne, potrafią znacząco ograniczyć irytację związaną z ciągłym myciem samochodu.

Kolory intensywne – czerwony, niebieski, zielony

Intensywne kolory zajmują miejsce pośrodku skali. Czerwony czy niebieski lepiej radzą sobie z kurzem niż czarny, ale gorzej niż srebrny. Na takich lakierach stosunkowo szybko widać pył oraz ślady po deszczu, zwłaszcza jeśli odcień jest ciemny i jednolity.

Warto jednak zaznaczyć, że metaliczne wersje tych kolorów wypadają lepiej niż lakiery niemetaliczne. Drobinki metaliczne rozpraszają światło, dzięki czemu zabrudzenia nie są aż tak wyraźne.

Co jeszcze wpływa na widoczność brudu poza kolorem?

Kolor to nie wszystko. Ogromne znaczenie ma rodzaj lakieru, sposób użytkowania auta oraz warunki, w jakich się porusza. Samochód jeżdżący głównie po mieście będzie szybciej pokrywał się kurzem, natomiast auto użytkowane na trasach – śladami po owadach i osadem z deszczu.

Ważna jest także jakość lakieru i regularna pielęgnacja. Nawet najbardziej „praktyczny” kolor będzie wyglądał źle, jeśli lakier jest zaniedbany. Z kolei dobrze zabezpieczona powierzchnia potrafi znacznie spowolnić osadzanie się brudu i ułatwić jego usuwanie.

Jaki kolor wybrać, jeśli nie chcesz ciągle myć auta?

Jeśli zależy Ci na tym, aby samochód jak najdłużej wyglądał czysto, najlepiej unikać czerni, bardzo ciemnych odcieni oraz jednolitych lakierów bez efektu metalicznego. Najmniej problematyczne są srebrny, jasnoszary, beżowy oraz inne jasne, neutralne barwy.

Ostateczny wybór zawsze powinien być kompromisem między wyglądem a codzienną wygodą. Wiedząc już, na jakim kolorze auta najbardziej widać brud, możesz podjąć decyzję, która oszczędzi Ci czasu, pieniędzy i nerwów przy kolejnych wizytach na myjni.

Źródło: www.carforfriend.pl