czyszczenie silnika
fot. www.unsplash.com

Regularnie ubywa oleju, na bagnecie poziom stopniowo spada, a za samochodem nie pojawia się charakterystyczna niebieskawa chmura. Taka sytuacja wcale nie wyklucza spalania oleju przez silnik. Przyczyna może znajdować się również poza komorą spalania: od niewielkiego wycieku, przez układ odpowietrzania skrzyni korbowej, aż po turbosprężarkę. Zanim zaczniemy podejrzewać poważne zużycie jednostki, warto sprawdzić kilka prostszych możliwości.

Ile oleju silnikowego może ubywać?

Niewielkie zużycie oleju podczas eksploatacji nie zawsze świadczy o awarii. Część silników zużywa pewną ilość środka smarnego pomiędzy wymianami, a dopuszczalną wartość określa producent konkretnej jednostki. Nie istnieje jedna norma odpowiednia dla wszystkich samochodów.

Znaczenie mają konstrukcja silnika, jego przebieg, sposób eksploatacji, temperatura pracy oraz rodzaj oleju. Zużycie może wzrastać podczas długiej jazdy z dużą prędkością, pracy przy wysokich obrotach lub znacznym obciążeniu.

Jeżeli wcześniej pomiędzy wymianami praktycznie nie trzeba było wykonywać dolewek, a obecnie poziom spada zauważalnie co kilkaset lub kilka tysięcy kilometrów, warto znaleźć przyczynę. Sama informacja, że producent dopuszcza określone zużycie, nie wyjaśnia nagłej zmiany zachowania silnika.

Brak niebieskiego dymu nie wyklucza spalania oleju

Spalający się olej może powodować niebieskawe lub niebieskoszare zadymienie, ale nie w każdej sytuacji będzie ono łatwo zauważalne. Niewielkie ilości mogą spalać się bez tworzenia wyraźnej chmury widocznej w lusterku.

Współczesny układ wydechowy dodatkowo utrudnia ocenę na podstawie samego koloru spalin. Katalizator i inne elementy oczyszczania spalin mogą sprawić, że objawy będą mniej oczywiste niż w starszych samochodach.

Nie należy więc uznawać, że brak dymienia oznacza automatycznie brak spalania oleju. Jeśli poziom rzeczywiście systematycznie spada, olej musi opuszczać układ smarowania i trzeba ustalić, którędy się wydostaje.

Najpierw upewnij się, że prawidłowo mierzysz poziom oleju

Zanim rozpocznie się diagnostykę, warto sprawdzić sposób wykonywania pomiarów. Samochód powinien stać na równym podłożu, a poziom należy kontrolować według procedury przewidzianej przez producenta. W zależności od samochodu pomiar wykonuje się bagnetem albo elektronicznym czujnikiem.

Porównywanie wyniku uzyskanego raz bezpośrednio po zgaszeniu silnika, a innym razem po kilkugodzinnym postoju może wprowadzać w błąd. Olej potrzebuje czasu, aby spłynąć do miski, a sposób pomiaru powinien być możliwie powtarzalny.

Warto zapisywać również przebieg przy każdej dolewce. Informacja, że samochód trochę bierze olej, niewiele mówi. Znacznie bardziej przydatna jest wiedza, ile oleju trzeba dolać na przykład na 1000 lub 5000 km.

Olej może wyciekać, nawet jeśli pod samochodem nie ma plamy

Brak kałuży na parkingu nie wyklucza zewnętrznego wycieku. Olej może wydostawać się tylko podczas pracy silnika, a następnie trafiać na rozgrzane elementy i częściowo się wypalać. Niewielki wyciek może również rozprowadzać się po osłonach znajdujących się pod silnikiem.

Typowymi miejscami wymagającymi kontroli są okolice pokrywy zaworów, miski olejowej, obudowy filtra oleju, czujników i innych uszczelnionych połączeń. W zależności od konstrukcji jednostki lista potencjalnych miejsc będzie inna.

Dolna osłona silnika potrafi przez długi czas zatrzymywać wyciekający olej. Po jej zdjęciu może się okazać, że silnik jest od spodu mocno zabrudzony, mimo że na podjeździe nigdy nie pojawiła się plama.

Uszczelka pokrywy zaworów może przepuszczać olej

Nieszczelność w górnej części silnika jest stosunkowo łatwa do przeoczenia, szczególnie jeśli jednostka jest osłonięta plastikowymi elementami. Olej może powoli spływać po głowicy i bloku, zbierając kurz oraz tworząc tłusty osad.

Jeśli dostanie się na gorący kolektor wydechowy lub inne mocno rozgrzane elementy, może pojawić się charakterystyczny zapach palonego oleju. Czasami po zatrzymaniu samochodu spod maski widoczny jest delikatny dym.

Nie należy jednak wymieniać uszczelki wyłącznie dlatego, że okolice silnika są zabrudzone. Stary osad może pochodzić z wcześniejszej nieszczelności. Przydatne jest oczyszczenie podejrzanego miejsca i sprawdzenie, czy świeży olej pojawia się ponownie.

Układ odmy może mieć związek ze zużyciem oleju

Skrzynia korbowa silnika musi być wentylowana. Służy do tego układ odpowietrzania, często określany jako odma lub PCV. Opary i gazy przedostające się w niewielkiej ilości obok pierścieni tłokowych są kierowane w kontrolowany sposób do układu dolotowego.

Awaria zaworu PCV, separatora oleju lub przewodów może zaburzyć działanie systemu. W niektórych przypadkach do dolotu zaczyna trafiać nadmierna ilość oleju w postaci mgły lub cieczy, która następnie zostaje spalona w cylindrach.

Problemy z odpowietrzaniem mogą również powodować niewłaściwe ciśnienie w skrzyni korbowej i sprzyjać powstawaniu wycieków przez uszczelnienia. Z tego powodu stan odmy warto sprawdzić przed podejmowaniem kosztownych napraw mechanicznych silnika.

Turbosprężarka może przepuszczać olej

W silniku turbodoładowanym kolejnym miejscem wymagającym kontroli jest turbosprężarka. Jej elementy są smarowane olejem silnikowym, a problemy z uszczelnieniem lub zużyciem mogą powodować przedostawanie się oleju do strony dolotowej albo wydechowej.

Niewielka ilość oleistego nalotu w przewodach dolotowych nie musi od razu oznaczać uszkodzonego turbo. Do dolotu trafiają również opary z układu odpowietrzania skrzyni korbowej. Niepokojąca jest natomiast duża ilość płynnego oleju gromadzącego się w przewodach lub intercoolerze.

Diagnostyka turbosprężarki nie powinna opierać się wyłącznie na obecności oleju w jednym przewodzie. Trzeba uwzględnić stan układu odmy, doprowadzenie i odpływ oleju z turbo oraz rzeczywisty stan samej turbosprężarki.

Zużyte pierścienie tłokowe mogą powodować spalanie oleju

Pierścienie odpowiadają między innymi za uszczelnienie przestrzeni pomiędzy tłokiem a cylindrem oraz kontrolowanie ilości oleju pozostającego na ściankach cylindra. Ich zużycie, zapieczenie lub uszkodzenie może zwiększyć ilość środka smarnego trafiającego do komory spalania.

Szczególne znaczenie mają pierścienie olejowe. Jeśli nie zbierają prawidłowo oleju ze ścianek cylindra, silnik może go spalać. Nie zawsze musi przy tym występować bardzo wyraźne dymienie.

Ocena stanu pierścieni wymaga dokładniejszej diagnostyki. Pomiar ciśnienia sprężania może dostarczyć części informacji, ale nie każdy problem z pierścieniami olejowymi musi dawać jednoznacznie niską kompresję. W warsztacie można zastosować również próbę szczelności cylindrów i inne metody diagnostyczne.

Uszczelniacze zaworowe też mogą być przyczyną

Uszczelniacze trzonków zaworowych ograniczają przedostawanie się oleju wzdłuż zaworów do komory spalania. Z czasem mogą stwardnieć lub się zużyć. Olej zaczyna wtedy przedostawać się tam, gdzie nie powinien.

Typowym objawem problemu z uszczelniaczami może być krótkotrwałe zadymienie po uruchomieniu silnika po dłuższym postoju. Inną wskazówką bywa pojawienie się dymu po dłuższym hamowaniu silnikiem, a następnie ponownym dodaniu gazu. Nie w każdym samochodzie objaw będzie jednak równie dobrze widoczny.

Jeśli ubytek jest znaczny, a zewnętrznych wycieków nie znaleziono, stan uszczelniaczy oraz pozostałych elementów głowicy również powinien zostać uwzględniony podczas diagnostyki.

Czy olej może przedostawać się do płynu chłodniczego?

W określonych awariach może dojść do kontaktu układu smarowania z układem chłodzenia. Przyczyną może być między innymi problem z uszczelką pod głowicą, głowicą, blokiem lub wymiennikiem ciepła olej-płyn, jeśli występuje w danej konstrukcji.

Warto kontrolować zbiornik wyrównawczy przy zimnym silniku. Obecność tłustego osadu może być sygnałem wymagającym diagnostyki, choć sam wygląd płynu nie wystarcza do wskazania konkretnej awarii.

Trzeba również pamiętać, że uszkodzenie uszczelki pod głowicą nie zawsze powoduje charakterystyczną mieszaninę przypominającą majonez pod korkiem oleju. Taki jasny osad może pojawiać się również przy częstej jeździe na krótkich odcinkach, gdy w silniku gromadzi się wilgoć.

Czy niewłaściwy olej może zwiększyć jego zużycie?

Silnik powinien pracować na oleju spełniającym wymagania określone przez producenta. Liczy się nie tylko lepkość oznaczona przykładowo jako 5W-30 czy 5W-40, ale również wymagana specyfikacja i dopuszczenia.

Zastosowanie środka niedopasowanego do konkretnej jednostki może wpływać na jej pracę. Nie należy jednak samodzielnie przechodzić na znacznie gęstszy olej wyłącznie po to, aby ograniczyć dolewki. Może to zamaskować objaw bez usunięcia przyczyny.

Jeżeli zwiększone zużycie rozpoczęło się bezpośrednio po wymianie oleju, warto sprawdzić, jaki produkt został wlany, ile go wlano oraz czy zastosowany filtr jest prawidłowy. Trzeba też upewnić się, że w okolicy filtra i korka spustowego nie powstał wyciek.

Sprawdź, czy silnik nie wyrzuca oleju przez nieszczelności pod obciążeniem

Niektóre wycieki pojawiają się dopiero podczas jazdy, gdy rosną obroty, temperatura i ciśnienie w układach silnika. Samochód pozostawiony na parkingu przez całą noc może nie pozostawić żadnego śladu.

Po dłuższej trasie warto obejrzeć komorę silnika oraz dolne osłony. Świeże zabrudzenia olejowe mogą wskazać miejsce nieszczelności. W trudniejszych przypadkach warsztat może oczyścić jednostkę i wykorzystać odpowiednie metody pozwalające zlokalizować źródło wycieku.

Nie należy przy tym dotykać rozgrzanego silnika ani wchodzić pod samochód podparty wyłącznie fabrycznym podnośnikiem. Oględziny trzeba wykonywać w bezpiecznych warunkach.

Jak znaleźć przyczynę ubywania oleju krok po kroku?

Najpierw należy ustalić rzeczywiste tempo zużycia. Poziom warto mierzyć zawsze w podobnych warunkach i zapisywać przebieg pomiędzy dolewkami. Jednocześnie trzeba obejrzeć silnik z góry i od spodu, szczególnie po zdjęciu dolnej osłony, jeśli samochód ją posiada.

Jeżeli nie ma zewnętrznych wycieków, kolejnymi obszarami do kontroli są układ odpowietrzania skrzyni korbowej, dolot oraz turbosprężarka w silniku doładowanym. Przy dalszym braku odpowiedzi trzeba rozważyć spalanie oleju spowodowane stanem pierścieni, cylindrów lub uszczelniaczy zaworowych.

Nie warto zaczynać od rozbierania silnika. Czasami przyczyną okazuje się nieszczelna obudowa filtra albo problem z odmą, którego naprawa jest znacznie prostsza niż remont jednostki.

Kiedy ubytek oleju powinien szczególnie niepokoić?

Szybka reakcja jest potrzebna, gdy poziom oleju spada gwałtownie, pojawia się kontrolka ciśnienia, pod samochodem widać znaczny wyciek albo jednostka zaczyna pracować inaczej niż wcześniej. Jazda ze zbyt małą ilością środka smarnego może doprowadzić do poważnego uszkodzenia silnika lub turbosprężarki.

Nie należy czekać na pojawienie się niebieskiego dymu. Silnik może zużywać zauważalne ilości oleju, zanim kierowca zobaczy wyraźne zadymienie. Regularna kontrola bagnetu pozostaje więc ważna również w samochodach, które nie pozostawiają plam i pozornie nie wykazują żadnych innych objawów.

Jeżeli po kilku tysiącach kilometrów można dokładnie określić skalę ubytku, diagnostyka staje się znacznie łatwiejsza. Sprawdzenie wycieków, odmy, turbo i dopiero później stanu mechanicznego silnika pozwala uniknąć kosztownej wymiany części na chybił trafił.

Źródło: www.carforfriend.pl